Kogo słuchać po sesji: tatuażysty czy „ekspertów” z pracy?

Kogo słuchać po sesji: tatuażysty czy „ekspertów” z pracy?

Wychodzisz ze studia z idealnym tatuażem. Artysta daje Ci jasną instrukcję, ale następnego dnia kolega w pracy mówi: „Po co Ci ta folia? Ja smarowałem zwykłym kremem dla dzieci i wszystko było okej!”. W tym momencie decyduje się los Twojej dziary.


1. Dlaczego artysta ma zawsze rację?


  1. Osobista odpowiedzialność: Tatuażyście zależy, aby jego praca wyglądała świetnie po latach. To jego portfolio. Koledze jest to obojętne.
  2. Znajomość materiałów: Artysta wie, jakich pigmentów użył i jaki masz typ skóry. Instrukcja jest dopasowana do Ciebie.
  3. Nowoczesne technologie: Metody pielęgnacji zmieniły się przez ostatnie lata bardziej niż przez dekady. Rady z przeszłości są dziś po prostu niebezpieczne.


2. Top „szkodliwych porad” od znajomych


  1. „Przemyj spirytusem, żeby odkaźić”. (Nie! To spali naskórek i usunie kolor).
  2. „Idź do sauny, wypocisz to – szybciej się zagoi”. (Sauna to wróg nr 1, ryzyko infekcji i wypadania tuszu).
  3. „Zdejmij to, skóra musi oddychać”. (Otwarta rana w mieście to magnes na bakterie).


Udostępnij:

Projekt i realizacja: savaconnect.com

Wróć na górę